Wydany ponad pół wieku temu "Hobbit, czyli tam i z powrotem" okazał się bestsellerem na miarę światową. Wielu czytelników i miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena, autora tej powieści, uważa nawet, że to ta książka zapoczątkowała nurt fantasy w literaturze. Nic dziwnego, że powieść ta prędzej czy później musiała doczekać się adaptacji komiksowej.
To już piąty numer magazynu. Dostajemy w nim trzy komiksowe opowieści, które chociażby ze względu na obecność Dartha Vadera muszą się wydać interesujące dla większości miłośników Gwiezdnych Wojen. Sprawdźmy więc, czy z proponowanymi nam opowieściami, warto się zaznajomić. (Przy okazji: redakcja zaliczyła wpadkę błędnie podpisując zdjęcie w notce redakcyjnej, ale nie wpływa to w żadnym wypadku na jakość komiksu).
Ostatnie wydanie specjalne na rok 2009 magazynu "Star Wars - komiks" przybliżyło polskiemu czytelnikowi kolejną historię życia jednej z ważniejszych dla gwiezdnej sagi postaci. Tym razem jest to sylwetka Jango Fetta, "ojca" najsłynniejszego łowcy nagród galaktyki - Boby Fetta i pierwowzoru genetycznego dla armii klonów. Co sprawiło, że to właśnie on ma być wzorcem dla republikańskiej armii superżołnierzy? To właśnie ten zeszyt, o tytule "Jango Fett - łowy", zdradzi odpowiedź na to pytanie.
Od filmowych trylogii "Star Wars" minęło ponad 130 lat, a Zakon Rycerzy Jedi znów jest na skraju wymarcia. Władzę na nowo przejęli stojący po Ciemnej Stronie Mocy Sithowie. W najnowszym tomie serii "Dziedzictwo" ukazana jest desperacka walka rycerzy o przetrwanie i powrót na łono galaktyki.
W grudniowym Star Wars Komiks nie ma Świętego Mikołaja. Jest za to inny staruszek i to nie byle kto, bo sam Wielki Mistrz Jedi: Yoda. Warto zauważyć, że wydawca magazynu po raz kolejny zdecydował się opublikować opowieść z okresu Wojen Klonów. Prezentowana historia dzieje się między „Atakiem Klonów”, a „Zemstą Sithów”. Jest częścią cyklu o Mistrzach Jedi z tego okresu Starej Republiki, a opublikowano ją w 2004 roku.
Listopadowy numer miesięcznika "Star Wars - komiks" wita czytelników postacią mrocznego lorda Sith : Darth Vadera na okładce. Magazyn na powrót zamieścił trzy osobne historie, a nie jak w dwóch ostatnich miesiącach - dwie.
Hellboy w krótkim czasie stał się postacią bardzo rozpoznawalną wśród miłośników komiksów na całym świecie. Co sprawiło, że czerwonoskóry chłopiec z piekła zyskał aż taką popularność? Omówienie pierwszego wydanego w Polsce komiksu z jego przygodami może dać odpowiedź na to pytanie.
Nie ma co ukrywać, że saga Gwiezdnych Wojen dla większości kojarzy się z szablonowym pojęciem dobra i zła. Ci pierwsi zawsze na końcu wygrywają, zło zaś jest szpetne, mroczne i odpychające. Rycerze ratują księżniczki i przy okazji ocalają świat. Nic jednak bardziej mylnego, a ostatnio wydany w Polsce komiks jest tego najlepszym przykładem.
Październikowy numer pisma to numer szczególny. Jeśli uwzględnić poprzednika magazynu "Gwiezdne Wojny - Komiks", publikowanego przez Egmont w latach 1999-2000, to jest to już dwudziesty piąty zeszyt z przygodami bohaterów wykreowanych przez George`a Lucasa. Mija też równo rok od ukazania się pisma w obecnej formie.
Od klasycznej trylogii Star Wars minęło ponad 130 lat. Władzę w galaktyce przejął znowu zwolennik Ciemnej Strony Mocy, samozwańczy Lord Sithów - Darth Krayt. Tylko potomek Luke'a imieniem Cade Skylwalker może go powstrzymać. Jednak czwarty tom serii "Dziedzictwo" nie opowiada o nim.
Bestiariusza przegląda 6 użytkowników: 1 zalogowany, 0 ukrytych i 5 gości
Zalogowani: Google [Bot]
Copyright © 2001-2010 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.
Teraz jest 22 maja 2012, 13:05 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowania • Polityka prywatności • Usuń ciasteczka