• Znowu diabeł?

    „Ursynowska Specgrupa do Rozwałki - Meta Metal” Łukasz Mieszkowski, Marek Oleksicki

    Polski rynek komiksowy serwuje czytelnikowi praktycznie każdy rodzaj lektury. W dzisiejszych czasach możemy z łatwością znaleźć na półkach księgarni czy salonów prasowych to, co nas interesuje. Często są to pozycje, które nas zadowolą bez cienia wątpliwości, a czasami będziemy żałować każdej wydanej złotówki. Nieraz trudno jednoznacznie określić, do której grupy zalicza się nasz zakup.

  • W kocim zwierzyńcu

    „Garfield ABC zwierzyny (wszelakiej)” Jim Davis

    Niewiele osób zapytanych na ulicy kim jest Jim Davis, jest w stanie odpowiedzieć. Gdybyśmy jednak zamiast nazwiska rysownika podali imię stworzonego przez niego kota, na twarzy większości nagabywanych przez nas ludzi pojawiłoby się zrozumienie. Garfield to przecież najsłynniejszy komiksowy przedstawiciel miauczących futrzaków. I chociaż renomę zdobył występując głównie w gazetach, to co jakiś czas wydawane są zbiorczo paski z jego przygodami.

  • Ale głupi ci wezyrowie

    „Iznogud: Dzień Szalenców” Goscinny i Tabary

    Dla wielu osób komiksy to źródło dobrej zabawy i relaksu. Obrazkowe opowieści to dla nich chwila wytchnienia. Niektórzy sięgają po nie, gdy nie mają czasu na poważniejszą lekturę. Jeszcze inni cenią sobie przede wszystkim humor i traktują komiks jako okazję do śmiechu. Dla każdej z tych grup czytelników idealnie nadaje się tytuł, wydany w 2001 roku przez Egmont, pt.: "Iznogud: Dzień Szaleńców".

  • Tytusa uspokajanie

    „Tytus Kibicem” Henryk Jerzy Chmielewski

    Księga XXXI przygód Tytusa, Romka i Atomka pojawiła się po dwóch latach od poprzedniego albumu. Komiks nosi tytuł „Tytus kibicem!”, a jego wydanie zbiegło się z mistrzostwami EURO 2008. Można by się więc spodziewać, że w nasze ręce trafi opowieść o sporcie i różnych formach dopingowania sportowców.

  • Jak śnić o Władcy Snów...

    „Sandman - Dom lalki” Neil Gaiman, Mike Dringenberg, Malcolm Jones III

    Nie wszyscy lubią czytać wstępy. Zwykle kojarzą się one z czymś długim, nudnym i zupełnie niepotrzebnym. Czymś, co oddala czytelnika od lektury. A już wstępy w komiksach - dla niektórych jest to zbrodnia prawdziwa. Są jednak takie serie, do których tego typu wprowadzenia są konieczne. A nawet, jeśli nie, to dodają całości wyjątkowego posmaku. Posmaku grozy.

  • Melinda marzenie

    „Melinda” Neil Gaiman, Dagmara Matuszak

    Są takie baśnie, które odciskają trwałe piętno na naszym życiu. Piękne obrazami, które przedstawiają. Przerażające okrucieństwem świata. Głębokie i prawdziwe w wyrazie. Niekiedy niezrozumiałe. Nierzadko ciężkie do sklasyfikowania. Zdecydowanie do takich dzieł należy zaliczyć "Melindę" Neila Gaimana (tekst) i Dagmary Matuszak (ilustracje).

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 23 paź 2017, 17:59 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka