Lato ze wspomnień, wspomnienia z lata ─ recenzja komiksu "Pewnego lata"

Jilian Tamaki, Mariko Tamaki
„Pewnego lata”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Rose jest zwykłą dziewczynką. Powoli zbliża się do progu dorastania, a w niedalekiej perspektywie znajdują się pierwsze miłości, związki i dorosłe problemy. Teraz jednak, jak co roku, przyjechała z rodzicami do Awago, nadmorskiej miejscowości, gdzie ze swoją o dwa lata młodszą przyjaciółką Windy mogą spędzić beztrosko wakacje. Sielanka nie potrwa jednak długo. Mimo wesołej atmosfery nawet tak niewielka różnica wieku pomiędzy dziewczynkami da o sobie szybko znać. Do tego przykre wspomnienia rodziców i niesnaski między nimi również rzucą cień osamotnienia na dziewczynkę. Jak ta sobie z tym poradzi?

++

Mariko Tamaki w swojej opowieści skupiła się na bardzo przyziemnych problemach, które mogłyby dotyczyć każdego czytelnika. Nie szuka wzniosłych metafor, nie buduje między bohaterami rozwiniętych relacji. Pokazuje slajdy z życia przeciętnego człowieka i pozwala odbiorcy na choćby drobne zapoznanie się z życiem kogoś innego. O dziwo to właśnie tak lakoniczne potraktowanie zarówno charakterów postaci i ich wzajemnych relacji pozwala dobrze wczuć się w ich role. Trudno tutaj mówić o rozbudowanej warstwie psychologicznej, czy wieńczącym wszystko inteligentnym morale. Zdawkowość fabuły, pokazanie zarówno prostoty, jak i mierności ludzkiego życia miało na celu uzmysłowienie odbiorcy, że wszyscy jesteśmy – mimo dzielących nas różnic – tacy sami. Ten efekt podkreśla pokazanie tego samego skrawka wakacji z trzech punktów widzenia. Dzieci, ich rodziców, jak i osób, które dopiero wkroczyły w dorosłość. Dzieci rozmyślają nad kwestiami, które pojawią się za jakiś czas w ich życiu i staną się problemem starszego pokolenia. Natomiast starsi próbują myślami wrócić do czasu, kiedy byli młodzi i beztroscy. Z pozoru tego nie widać, a ich zachowania powodują kolejne nieporozumienia. Jedyne czego potrzeba, to punkt zaczepienia, żeby połączyć pokolenia.

++

Za warstwę graficzną odpowiada kuzynka scenarzystki: Jillian Tamaki. Połączyła typową dla amerykańskich powieści graficznych kreskę z lekko uproszczoną, mangową stylistyką. Pod tym względem idealnie odpowiada to skrótowemu charakterowi treści. Uzupełnianie planszy kadrami przedstawiającymi elementy przyrody czy zwykłe przedmioty dodatkowo podkreśla przyziemny klimat opowieści, upodabniając ją do dzieł takich twórców jak Hideaki Anno, który w swoich filmach świetnie operuje tym, co niewidoczne na obrazie. Jedyną wadą, choć również i zaletą jest bardzo filmowy charakter zarówno opowieści, jak i formy jej ukazania. Sprawia to, że gruby, ponad trzystustronicowy komiks czyta się w chwilę. Szkoda, że kończy się tak szybko, jednak z drugiej strony to znowu jest konsekwentne wobec atmosfery całości, tworząc z „Pewnego lata” dzieło kompletne.

Jeśli jesteście fanami ciekawych opowieści obyczajowych, dzieło kuzynek Tamaki powinno przypaść wam do gustu. Niezwykle silna atmosfera przemijania i nieodwracalnych zmian bijąca z niemal każdej strony komiksu – mimo bardzo prostego scenariusza – skłania do zastanowienia, a przynajmniej chwili ciszy.

Dziękujemy Wydawnictwu Kultura Gniewu za przekazanie egzemplarza do recenzji.

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 cze 2019, 03:56 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka