Jeż, człowiek, dwa bratanki - recenzja komiksu „Jeż Jerzy”

Rafał Skarżycki, Tomasz Leśniak
„Jeż Jerzy. Dzieła zebrane tom 1”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Jeż Jerzy to postać już kultowa w polskim środowisku komiksowym. Od momentu, kiedy pojawił się po raz pierwszy walcząc ze smokiem (oczywiście takim dla dzieci), zaskarbił sobie sympatię polskich fanów. Po krótkiej przygodzie z komiksem dziecięcym dosyć szybko zmienił swoje podejście do świata i stał się cynicznym obserwatorem codziennego życia w Polsce i bezlitosnym krytykiem polskich przywar. Dwadzieścia lat temu, kiedy ukazywały się jego pierwsze przygody temat blokowisk i ich bywalców ubranych w szeleszczące dresy był niezwykle na czasie, powodując stały przyrost wielbicieli kolczastego. Tylko czy tematyka już się nie zestarzała?

++

Wydawnictwo Kultura Gniewu postanowiło przypomnieć (prawie) najwcześniejsze przygody syna dwóch ojców – Rafała Skarżyckiego (scenariusz) i Tomka Leśniaka (rysunek). W zbiorku znajdują się trzy albumy: „Nie dla dzieci”, „Wróg publiczny” oraz „Egzorcysta”. Do tego galeria grafik zaprzyjaźnionych twórców. Dla młodych, nowych czytelników jest to okazja do zapoznania się z tak znanym dziełem. Dla starszych możliwość przypomnienia młodości. O dziwo cięty dowcip i liczne dwuznaczności, mimo z pozoru starszego charakteru bazującego na realiach drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych, sprawiają, że komiks nadal jest świeży i ciekawy. Krótkie, kilkustronicowe historyjki zawsze zakończone ciekawą, zabawną (choć czasami zabawną przez łzy) puentą mimo zmieniających się czasów nadal są w stanie wywołać śmiech. W zalewie reedycji wielu komiksów sprzed lat, z jakim mamy obecnie do czynienia, Jerzy obronił swoją pozycję i pokazał, że nawet jeśli Po;acy zmienili stroje z dresów na spodnie – rurki, a łysiny zastąpiły wystylizowane brody, przywary narodowe zostały takie same. Czy to dobrze? W sumie nie wiadomo, ale wiadomo, że Jurek czuje się świetnie niezależnie od warunków.

Grafika Tomka Leśniaka przez lata wyewoluowała i niewiele teraz stworzone przez niego kadry przypominają te z okresu debiutu. W tym zbiorczym wydaniu można łatwo zauważyć, jak szybko artysta uczył się i ze strony na stronę zyskiwał pewność siebie, dzięki czemu rysunki... pozostawały tak samo nienaturalne, ale w tym pozytywnym, karykaturalnym znaczeniu. Niektóre ilustracje pokazują potencjał Tomka, który w innych ramkach z absolutnym rozmysłem upraszcza grafikę, podkreślając charakter opowieści.

++

Kultura Gniewu jak zwykle stanęła na wysokości zdania i dała komiksowi piękną oprawę. Twarda oprawa, szorstki papier, który do komiksu pasuje lepiej, niż oryginalny, błyszczący oraz mniejszy, wygodny format (przy uproszczonej kresce nie traci się wiele pomimo jego zmniejszenia w stosunku do pierwowzoru) sprawiają, że komiks czyta się z przyjemnością. Jedynym mankamentem jest to, że w wydaniu zbiorczym przydałyby się również najwcześniejsze przygody Jerzego. Brakuje tutaj bowiem historii sprzed albumów wydawanych kiedyś przez Egmont. Może doczekamy się ich w kolejnych tomach? Choć chronologii już się nie da utrzymać.

Jeśli zatem znacie Jurka, nie muszę Was do lektury tego komiksu zachęcać. Jeśli natomiast nigdy się z nim nie spotkaliście, śmiało sięgnijcie po ten komiks i poczęstujcie swojego ulubionego jeża jakimś napojem wyskokowym! No chyba, że nosicie dres i macie błyszczącą łysinkę na głowie, to po prostu miejcie dla niego litość!

Dziękujemy Wydawnictwu Kultura Gniewu za przekazanie egzemplarza do recenzji.

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 lis 2018, 15:34 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka