Mrok i krew - recenzja komiksu "Syn tom 1 - Woda i ogień"

Benedykt Szneider
„Syn tom 1. Woda i ogień”
Ocena recenzenta
5.0/5
Ocena użytkowników
5 (1 głos)
Nakładem wydawnictwa Kultura Gniewu na polskim rynku komiksowym zadebiutowało nowe dzieło autorstwa Benedykta Szneidera. Część czytelników, może kojarzyć autora z jego wcześniejszych dokonań, takich jak mroczny komiks "Diefenbach". Artysta jest także odpowiedzialny za grafiki koncepcyjne i styl wizualny do popularnej polskiej gry "Ruiner". Wymienione teksty kultury zapowiadały lekturę charakternej pozycji, wyrazistej wizualnie. "Syn" nie rozczarował.

++

Historię osadzono u kresu średniowiecza, nawiązuje ona do krucjat północnych, czyli chrystianizacji pogan zamieszkałych w północnej Europie. Akcja dzieje się w bliżej nieokreślonej krainie zwanej Doliną Mgieł. Fabuła skupia się na losach młodego chłopaka, tytułowego "Syna" przedstawiciela opresyjnej sekty Akademii Tortur, wznoszącej się wysoko w niedostępnych górach. Bohater wykorzystuje samobójstwo swojego mistrza, aby umknąć z ugrupowania i rozpocząć życie na własny rachunek. Jego tropem podążają fanatyczni bracia, chcący doprowadzić do jego reedukacji albo ukarania śmiercią za zdradę. Syn cudem unika tragicznego losu, uratowany przez dziewczynę Iskrę i jej przerażającą babkę, ostatnie przedstawicielki tajemniczego ludu popiołów. Pod ich opieką bohater będzie musiał nauczyć się na nowo poznać otaczającą go rzeczywistość, a zwłaszcza dzikie piękno Doliny Mgieł, która wcześniej była przed nim ukrywana i demonizowana. Chłopakowi nie dane jest nacieszyć się chwilowym spokojem, kraina jest cieniem swojej dawnej chwały, a nad okolicą wisi widmo krzyżackiej grozy. Syn musi odnaleźć swoje miejsce w nieznanym świecie i odkryć, kto jest dla niego wrogiem a kto przyjacielem.

Losy Syna, jego interakcja z przedstawicielami ludu mgieł oraz próby przetrwania w nieprzystępnych warunkach dziczy są główną osią fabuły. Na drugim planie, przemyka wątek członków Akademii Tortur, którzy starają się przegrupować po stracie mistrza i na nowo odbudować sektę. W międzyczasie, w powieść graficzną zostaje wprowadzona także postać Miłosza (określanego złowróżebnym mianem Białego Węża) i Pielgrzyma, tajemniczych krzyżaków którzy są przedstawieni jako czarne charaktery opowieści oraz źródło wszystkich nieszczęść, które spotkały kraj pogan. Postaci pojawiają się tylko na chwilę, ich przybycie zwiastuje odegranie większej roli w kontynuacji komiksu.

++

Największą zaletą komiksu jest jego kreska i sposób zobrazowania miejsca akcji. Większość dzieła utrzymana jest w biało-czarnej tonacji, z pojedynczym wykorzystaniem koloru. Surowe kadry kipią agresją i mrokiem. Realia "Syna" konfrontują ze sobą brud średniowiecza i brutalny, pełen tajemnic kraj pogan. Całość utrzymano w interesującej stylistyce, przywodzącej na myśl horror. Przedstawiciele sekty Akademii tortur poruszają się w metalowych kagańcach a babcia Iskry wizerunkiem przypomina chodzącą śmierć, połączoną z wampirem Nosferatu z filmu Murnau'a albo Herzoga. Nastoletnia dziewczyna jest z kolei skryta za maską przypominającą sowi dziób. Lektura obfituje zarówno w sceny drastycznej przemocy jak i nastrojowe kadry, portretujące nieprzystępne warunki panujące w Dolinie Mgieł.

Imponujące jest wydanie pozycji. Komiks wydrukowano na papierze wysokiej jakości w dużym formacie i w twardej okładce. Jestem ciekaw jak Syn prezentowałby się w pełnej palecie barw, niemniej obecna wersja podkreśla tylko ponurą i brutalną aurę komiksu.

++

Trudno mi wskazać wady recenzowanej pozycji. W początkowych fragmentach czytelnicy mogą mieć problem z rozeznaniem się w akcji. Szneider przeplata równocześnie trzy wątki, dynamicznego pościgu, sceny samobójstwa jak i prezentacji czarnych charakterów historii. Większość z wymienionych scen, dotyczy przedstawicieli sekty Akademii Tortur, którzy wyglądają praktycznie identycznie, mając łyse głowy i chude, chłopięce ciała. Chwilę zajęło mi zorientowanie się, który bohater jest kim i jaki wątek właśnie śledzę. Co bardziej wrażliwsi odbiorcy mogą mieć także zastrzeżenia do stylu wizualnego. Spotkałem się ze zdaniem czytelnika, który lekturę "Syna" miał już za sobą, jakoby komiks był zbyt mroczny i wywoływał w nim niepokój wewnętrzny. Mogę zgodzić się z tym stanowiskiem, ale z drugiej strony czy istnieje lepsza rekomendacja?

"Syn"

++

stanowi wprowadzenie do dłuższego cyklu, w bezpardonowy sposób rzuca czytającego w wir brutalnej akcji i świata tajemnic, sprawiając że chcemy poznać więcej historii z Doliny Mgieł. Polecam każdemu zapoznanie się z dziełem Szneidera, to unikalna i spełniona mroczna wizja komiksu, zrobiona od serca. Prawdopodobnie jest to serce bardzo ciemne i ponure, co osobiście mi odpowiada. Filmowy sposób w jaki autor prowadzi narrację swojej historii oraz wprowadza do niej gammę niejednoznacznych, intrygujących postaci, sprawiają, że nie mogę się doczekać kolejnego tomu przygód Syna.

Dziękujemy wydawnictwu Kultura Gniewu za przekazanie egzemplarza do recenzji.

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 lis 2018, 14:29 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka