Powrót legendy – recenzja komiksu pt. "Szczurołap"

Jay Asher, Jessica Freeburg, Jeff Stokely
„Szczurołap”
Ocena recenzenta
3.5/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Czerpanie z legend pełnymi garściami, tworzenie alternatywnych wersji i zabawa z historią często wychodzą powieści na dobre, ponieważ mocno ją ubarwiają i dają drugie życie. Twórca „13 powodów” – książki, na podstawie której powstał serial – wziął na tapet historię o fleciście z Hameln.

Komiks jest o historii miasta Haveln, które w 1284 roku nawiedziła ogromna plaga szczurów powodujących mnóstwo szkód. Zjadały plony i zapasy, gryzły mieszkańców, nie pozwalały spać i stwarzały coraz większe zagrożenie, ponieważ niebywale szybko się mnożyły. Miejscowy szczurołap starał się jak mógł, jednak zlikwidowanie wszystkich gryzoni było nie lada wyzwaniem. Na szczęście pojawił się nieznajomy, który obiecał rozwiązać problem, więc zawarto z nim układ.

W całej historii obrazkowej o fleciście główną postacią jest nie tylko muzyk, ale także Magdalena – niesłysząca dziewczyna, będąca pośmiewiskiem w miasteczku (nieszanowanym, popychanym i obrażanym). Doświadczyła ona w życiu wiele cierpienia, przez co wędrowiec z instrumentem muzycznym bezproblemowo złapał z nią nić porozumienia i szybko się zaprzyjaźnił, ponieważ jako jeden z niewielu próbował ją lepiej poznać. Wokół tego aspektu kręci się cała opowieść, a przede wszystkim z tej perspektywy przedstawiany jest tajemniczy łowca szczurów. To spojrzenie na historię zaliczyć można do ciekawych, ponieważ na żadnej z kartek nie pada imię głównego bohatera, co podkreśla jego tajemniczość, a czytelnik poznaje go wraz z Magdaleną. Sekrety i zagadki są podstawą legendy, ponieważ do dziś nie wiadomo co stało się zaginionymi dziećmi. Tak też jest w komiksie – panuje wiele niedopowiedzeń, a czytelnik musi samemu odpowiedzieć na wiele pytań, jednak scenarzyści, Jay Asher i Jessica Freeburg postanowili pomóc i rozwikłać kilka kwestii.
Poznawanie flecisty za pomocą jego relacji z Magdaleną jest ciekawym elementem „Szczurołapa”, bo w ten sposób czytelnik zrozumie dlaczego protagonista postępuje w dany sposób, a przede wszystkim łatwiej jest pojąć motywację jego czynów. Wątek kiełkującej przyjaźni, a nawet miłości, nie jest prowadzony na siłę i wyszedł bardzo naturalnie. Zwłaszcza, że dziewczyna była odtrącana przez swe otoczenie, a więc szybko zaufała komuś, kto w końcu chciał z nią rozmawiać. Potrzebowała tego.

++


Magdalena jest głucha po tragicznych wydarzeniach ze swego dzieciństwa, o czym nie zapominał rysownik, Jeff Stokely, ponieważ na wielu kadrach widać jak ktoś mówi do niej z głową odwróconą w jej stronę, a ona wzrok ma skierowany na usta. Takie podejście do tematu z pewnością spotka się z entuzjazmem wielu czytelników. Ponadto kreska artysty jest bardzo przyjemna dla oka i istnieją spore szanse, że wpadnie w gust. Artysta nie ma stylu, który pozwoli zastanawiać się osobie obcującej z komiksem czy spogląda na zdjęcie czy rysunek. Jeff Stokely tworzy bardziej w konwencji filmu animowanego, co w tej historii się sprawdza i dobrze odzwierciedla odpowiednie aspekty.

Wydawnictwo Rebis spisało się całkiem dobrze, ponieważ chociaż komiks ma nieco mniejszy format, aniżeli standardowe pozycje superbohaterskie, to liczy on trochę więcej stron i ma grubszy papier. Dzięki temu wydanie jest całkiem atrakcyjne cenowo, ponieważ kosztuje niecałe czterdzieści złotych. Przeszkadzać może jedynie brak numeracji stron, bo choć fabuła nagle nie zmienia się tak diametralnie, że czytelnik skonfundowany będzie sprawdzał czy czasem nie pominął strony, to jednak numeracja zawsze jest przydatna i warto zadbać o ten atrybut.

Minusem dzieła są prostolinijni bohaterowie. Magdalena jest dobra i pełna zaufania. Z trudem radzi sobie ze złymi cechami u ludzi. Konkurencyjny szczurołap, to typowy antagonista z wielu historii. Rzuca kłody pod nogi, knuje i chce źle dla swego konkurenta. Ksiądz jest dobry, a władza, jak to władza… Wyjątkiem od reguły jest sam flecista, ponieważ jego myślenie jest zawiłe, a czyny trudno przewidzieć.

++


„Szczurołap” nie jest pozycją wybitną, jednak dla każdego, kto słyszał o legendzie o Haveln, będzie ciekawym spojrzeniem na tę historię. Zwłaszcza, że autorzy pokusili się o alternatywną wersję, wprowadzającą więcej do wydarzeń. Komiks czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Talent, jakim odznacza się Jeff Stokely, podnosi wartość tytułu, ponieważ jego rysunki oddają sedno historii i cieszą oko.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 15 sie 2018, 13:41 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka