Szaleństwa Panny Slivii – recenzja „Thorgal - Młodzieńcze Lata Tom 6 - Lodowy drakkar”

Yann le Pennetier, Roman Surżenko
„Thorgal - Młodzieńcze Lata Tom 6: Lodowy drakkar.”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Thorgal Aegirsson powraca w kolejnym tomie swoich przygód z okresu młodości. Najnowsza opowieść z pobocznego cyklu komiksowego, jest ściśle związana z poprzednią częścią pt. „Slivia”, widzimy w niej jak królowa Lodowych Mórz stara się uciec przez zakusami Gandalfa Szalonego, mimowolnie wkraczając na drogę, która uczyniła ją jedną z pierwszych antagonistek klasycznej serii Rosińskiego i Van Hamme’a.

++


48-stronicowy album rozpoczyna się retrospekcją, w której Slivia wraz ze z przyboczną świtą, podróżuje tytułowym Lodowym Drakkarem w poszukiwaniu kapsuły Thorgala. Jej ścieżka krzyżuje się z losem Gandalfa Szalonego, co wynikło z ich znajomości, mogliśmy zobaczyć w poprzedniego tomie cyklu, gdzie zastajemy kobietę uwięzioną od dziewięciu lat w nadmorskiej wieży. Uwolniona Slivia próbuje skontaktować się ze swoimi krewniakami, chcąc ewakuować się z wyspy. Jej tropem podąża Gandalf, omamiony utopijną wizją, w której bierze kobietę za żonę, przejmując wszelkie jej bogactwa. Równolegle śledzimy poczynania młodego Thorgala szukającego Aaricii i jej przyjaciółek, których łódź zaginęła na morzu.

Dalsze zagłębianie się w fabułę nie ma większego sensu ze względu na objętość tomu. Lektura komiksu mija szybko i przyjemnie, niemniej nie uświadczymy tutaj większych zaskoków i angażującej dramaturgii. Rysunki Surżenko stanowią wariację na temat klasycznej kreski Rosińskiego i zgrabnie oddają ducha świata przedstawionego. Scenariusz autorstwa Yanna nie jest specjalnie porywający, otrzymujemy zwartą opowieść poszerzającą uniwersum Thorgala, niemniej pojawia się pytanie, czy losy drugoplanowych postaci cyklu na tyle zajmują głowy fanów, że wymagają osobnych historii komiksowych. Opowieść wydaje się bardziej baśniowa i dziecinna w porównaniu do przygód dorosłego wikinga. Osobiście ta swoista lekkość i kameralność przypadła mi do gustu.

W komiksie znajdziemy wiele nawiązań do głównej serii, w pewnym momencie chcąc zrozumieć kontekst konkretnej sceny, natrafiamy na przypis, który każe nam zapoznać się z czternastym tomem „Thorgala” Van Hamme’a, poświęconego młodej Aaricii. Jeżeli nie jesteśmy zagorzałymi miłośnikami cyklu, znającymi na pamięć wszystkie wydarzenia z historii uniwersum, albo nie mamy chęci przetrząsać mieszkania w poszukiwaniu wspomnianego tomu, to podobne wstawki powodują mały ból głowy i zakłócają narrację, nomen-omen historii pobocznej.

++


Nowa odsłona „Młodzieńczych lat” to przyjemny komiks, który można polecić fanom świata wykreowanego przez Rosińskiego i Van Hamme’a. Wielu czytelników i czytelniczek (w tym niżej podpisany) zaczynało swoją przygodę z komiksami od lektury klasycznych „Thorgali” a przygody młodego Aegirssona starają się wywołać w nas te same emocje, które czuliśmy w przeszłości. Ze względu na małą skalę opowiadanych wydarzeń i klimat tajemnicy, udaje im się to całkiem przyzwoicie. Standardowo komiks możemy kupić w miękkiej lub twardej oprawie, w zależności od preferencji. Przed lekturą zalecane jest zapoznanie się z poprzednimi tomami, niekoniecznie serii głównej, ale przeczytanie poprzednich „Młodzieńczych lat” jest wskazane.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 wrz 2018, 23:38 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka