„Nieśmiertelny Iron Fist #2: Siedem Stolic Nieba” z wizytą na mistycznym turnieju - recenzja komiksu

"Nieśmiertelny Iron Fist (tom 2) - Siedem Stolic Nieba"
„Ed Brubaker i Matt Fraction, David Aja (i inni)”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Skromną przygodę z Żelazną Pięścią jako nieodrodne dziecko DC rozpocząłem od serialu Netflixa, którego pierwsze odcinki zapowiadały superbohaterską ciekawostkę. I zapewne fani smoczego wojownika zlinczują mnie na jakimś konwencie, acz dopiero zetknięcie z kolorowymi kartami komiksu pozwoliły spojrzeć na Danny'ego Randa łaskawszym okiem. Nadszedł czas na specyficzny turniej i pogoń za zagadkami przeszłości, oto recenzja drugiego tomu albumu Iron Fist pt. „Siedem Stolic Nieba”.

++

Danny wciąż poszukuje odpowiedzi, drąży temat swojego poprzednika, szukając klucza do bycia wzorcowym Iron Fistem. Acz wciąż zdaje się zawodzić przyjaciół oraz liczących na niego mieszkańców mistycznego K'un-Lun. Gdy zwołano turniej (wybaczcie, ale pierwsze skojarzenie z Tekkenem), do akcji wkroczył wątek Siedmiu Miast i ich wzajemnego połączenia raz na 80 lat. Główna oś fabuły „Siedmiu Stolic” zdaje się toczyć wokół Orsona Randalla, turniej pełen bogatych i barwnych postaci pozostaje zręcznie wpleciony, najistotniejszym pozostaje poszukiwanie przez Danny'ego odpowiedzi. I właśnie ów mistyczny turniej Nieśmiertelnych Broni pełen postaci o finezyjnych imionach i technik rodem ze smoczego dzieła Akiro Toriyamy przyprawia albumowi solidnych rumieńców. Dynamicznie ukazane sceny pojedynków, nieco gorzkiej przemocy i krwi dodają opowieści nieco człowieczeństwa. W tle mamy maszynę pozwalającą na podróże między Ziemią a K'un-Lun, wszechobecną Hydrę (wciąż słyszę serialową „Rękę”) oraz finałową walkę o wysoką stawkę.

Poza brawurowymi wojownikami, natkniemy się na starych znajomych. Odniosłem wrażenie, iż postaci Colleen, Misty oraz Luke'a dodano na siłę, nie wnoszą one niczego konstruktywnego do fabuły, zaś krótka, miłosna rozmówka między Danny'm a panią detektyw zaburza w dość kuriozalny sposób powagę sytuacjie w jakiej tymczasowo znaleźli się bohaterowie. Za pozytyw uznajmy żarcik o Avengersach rozładowujący nadętą atmosferę.

++

Graficznie album prezentuje istną bombę stylów artystycznych. Ilość rysowników pracujących nad zeszytami Iron Fist #8-14 oraz Annualu #1 zajmuje przeszło pół strony. Osobiście nie jestem zwolennikiem aż tak mocno rozstrzelonej mozaiki ilustracji, acz tutaj zabieg ów przyniósł nad wyraz dobre rezultaty. Album pozostaje spójny do końcowej ─ kapitalnej! ─ sceny. Niesamowicie wypadają retrospektywne wstawki w opowieści o przeszłości Orsona, stylem przywołujące z pamięci (jakby malowane akwarelami) awanturnicze komiksy lat '90. Naczelni scenarzyści Ed Brubaker oraz Matt Fraction, pracujący wcześniej nad Daredevilem wykonali solidną robotę, sama fabuła pozostaje raczej jednotorowa. Finał nietrudno przewidzieć, choć zdarzają się kadry, wobec których przyjdzie nam szerzej otworzyć oczy ze zdziwienia.

Oprawa oraz wydanie pozostają niezmiennie na wysokim poziomie. Albumy od Mucha Comisc, to najwyższa półka wydawnicza, zarówno papier jak i matowa, wybornie stylizowana okłada.

Bez turniejowego bicia przyznam, iż Iron Fist w serialowym wydaniu finalnie mocno mnie rozczarował. Danny, choć sympatyczny, jako superbohater mający zapewne wielu (mistycyzm i prawie kung-fu zawsze są super!), urzekł mnie komiksowym wcieleniem w aspekcie kreski i rysunków. Fani będą w Siedmiu Niebach, zaś miłośnicy urzekająco narysowanych komiksów powinni chociaż zajrzeć na karty drugiego tomu przygód Nieśmiertelnego Iron Fist od Wydawnictwa Mucha Comics ─ istna uczta dla oczu.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 23 paź 2018, 12:42 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka