Star Wars Legendy: „Dziewczyna z Rebelii. Zdławiona nadzieja” - recenzja

Brian Wood, Zack Whendon, Carlos D`Anda
„Star Wars Legendy „Dziewczyna z Rebelii. Zdławiona nadzieja””
Ocena recenzenta
5.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Styczniowe Gwiezdnowojenne Legendy od Wydawnictwa Egmont stanowią nowszą odsłonę komiksu z Odległej Galaktyki, poza nowością wydawniczą samą w sobie przykuwają ciekawą historią oraz zgrabną kreską. Debiutantowi scenarzyście Brian'owi Wood, tworzącego skrypty między innymi dla znanego szeroko w środowisku graczy Rockstar Games, partneruje rysownik Carols D'anda odpowiedzialny m.in. za „Batman: Arkham City”. Album zawiera dwie główne opowieści i jest najgrubszym z dotychczas wydanych Legend, a co za tym idzie nieco droższym od pozostałych w serii, acz bezwzględnie wartym nabycia!

Marcin 'Lekt' Wiatrak



„Imperium dzieli Galaktykę. Sojusz ją łączy” - Księżniczka Leia

++

Dziewczyna z Rebelii opowiada o Arrochar – bogatym świecie na uboczu Galaktyki, pragnącym dołączyć do Rebelii. Chęć wspólnej walki przeciwko Imperium zawiera sporej wielkości haczyk, mianowicie rzecz idzie o rękę księżniczki Lei! Warunek zawarcia przymierza pomiędzy włodarzami Sojuszu a królem Tolarem, prócz nowej lokalizacji dla bazy niesie za sobą poważne reperkusje. Polityczne małżeństwo Organy z księciem Kasparem, ukazuje dobrowolne poświęcenie Lei w imię wyższej sprawy. W tle majaczy obowiązkowy spisek wysoko postawionego generała lokalnej milicji. Zdrada, bitwa i zwroty akcji. Komiks trzyma tempo. Akcja osadzona krótko po zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci, interesująco ukazuje również zagubionego Luke'a. Skywalker zdaje się (jakkolwiek cudacznie z perspektywy czasu to nie zabrzmi) podkochiwać w Księżniczce, śledzi ukradkiem jej poczynania i niechętne schadzki młodej rebeliantki z przyszłym mężem.

Początkujący rycerz Jedi jest wyraźnie sfrustrowany, przytłoczony ciężarem Bitwy o Yavin, czego nie uświadczymy w komiksach zbyt często. Scenarzysta bardzo dojrzale pokazał postać nieopierzonego wciąż Luke'a. Obraz zmęczonego złotego chłopca, który mimo niesamowitego fartu (tak, Moc...) okazuje się niezwykle ludzki jak na gwiezdnowojenny komiks. Doskonale ukazano poszukiwania przez Luke'a rad u Bena Kenobiego, . Epizodycznie pojawia się również Han, który wyraźnie został doklejony nieco na siłę, jego nieobecności w tej historii moglibyśmy w ogóle nie odczuć.
Malowniczy świat Arrochar przypomina nieco ziszczony Alderaan. Leia pośrednio mogłaby odnaleźć tam spokój ducha i ukojenie po stracie przyszywanej ojczyzny. Również ona jest rozdarta. Wątkowi małżeństwa przyświeca misja wojowniczej księżniczki przeciwstawiania się elitaryzmowi. Starcie dwóch ugrupowań: rojalistów oraz frakcji proimperialnej stanowi podłoże dla konfliktu setek światów Galaktyki. Ot zwyczajne roszady i pałacowe gry z oczekiwanym epilogiem.

++

Gdy nad orbitą Arrochar pojawia się bezzałogowy supertransportowiec Imperium wraz z nim nadciąga pierwszy zwiastun kłopotów. Wkrótce w pałacu wybucha bomba, a z nadprzestrzeni wychodzi kilka Gwiezdnych Niszczycieli. Ogromnie raduje fakt asysty krążowników i ciężkich krążowników typu Carrack oraz Dreadnaught, gdyż przeważnie mniejsze jednostki bojowe (wsparcia) są w Gwiezdnych Wojnach pomijane. Doktryna militarna operowania taktycznego Gwiezdnymi Niszczycielami oraz myśliwcami jest zrozumiała, acz widok mniejszych jednostek nie jest nazbyt częsty. Inną wojskową ciekawostką jest broń konwencjonalna używana przez siły bezpieczeństwa, strzegące królewskiego pałacu, przypominająca nieco niemiecki pistolet maszynowy typu MP-40 w lekko odchudzonej wersji.

Wobec militarnej potęgi Imperium Arrocharanie pozostają bezradni, nie posiadając własnej floty pozostają na łasce myśliwców i okrętów Sojuszu Rebeliantów. Bombardowanie planety zleca sam Lord Vader przebywający na Courscant, który wykazuje buntownicze nastawienie wobec swego mistrza i pana. Leia w kluczowym momencie zagrywa asa z rękawa w postaci naziemnych planetarnych dział jonowych typu v90 i v-150 znanych z Bitwy na Hoth. Ostateczne rozwikłanie walk o Arrochar choć nie zaskakuje, wzbudza zastanowienie osobistych pobudek księżniczki oraz rozterek Skywalkera. Sojusz ponownie zostaje zmuszony do odwrotu, mimo wykluczenia z walk kilku jednostek Imperium, los bitwy zdaje się przesądzony. Poświęcenie i ciężka praca zostają wystawione na ciężką próbę.

Odnośnie historii mam jeden zarzut. Rozumiem chęć zwrócenia uwagi na Skywalkera oraz epizodyczne kadry z Hanem i Chewbaccą, acz mimo zgrabnie napisanego scenariusza, więcej miejsca można było poświęcić przemyśleniom księżniczki. Ukazać ją słabszą, bardziej kruchą. Wzmogłoby to poziom wiarygodności aktu poświęcenia własnej osoby dla dobra Rebelii.

* * *



++

Druga historia opowiada o tajnej misji Mrocznego Lorda i pochodzącej z Naboo chorąży Nanda, dwudziestojednoletniej Imperialnej pani oficer, której życie zmienia pięć dni spędzonych w towarzystwie Vadera i elitarnej drużyny sześciu Szturmowców. Również w tej legendzie Sith niemrawo szuka poklasku u Imperatora, który poddaje w wątpliwość metody działania swego ucznia. Podczas misji Lord ma zamiar dokończyć kilka zaległych sprawa z przeszłości, usiłując odzyskać dane sprzed dziesięciu laty. Grupa oblatuje kolejne światy, zaś przez kadry i dymki przewijają się postaci znane z innych historii i kilka smaczków do odkrycia. Podobnie jak w komiksie ożenku księżniczki powraca Obi-Wan, tym razem jednak ukazano jego polemikę z upadłym uczniem.

Najmocniejszym momentem albumu pozostaje ukazanie honorowego (nomen omen) samobójstwa strzałem z blastera, podczas karnej narady na pokładzie „Devastatora”, co poprzedza spektakularna śmierć obecnego dowódcy okrętu flagowego Lorda Vadera. Ostatecznie akcja zazębia się rozwikławszy więzi między postaciami dawnego Imperialnego uczonego Tag'a Rogarena oraz Birrą Seah. Za głowę dawnego Imperialnego wyznaczano nagrodę. Polowanie prowadzą równeż elitarni Szturmowcy asystujący Vaderwi, jednakże zostają oni dosłownie wycięci bez wysiłku przez Vadera w kilkusekundowej walce na pokładzie wahadłowca. I właśnie poskładanie do całość układanki mrocznych sekretów stanowi największy urok ten zagadkowej historii, bardziej skomplikowanej niżeli na pierwszy ogląd.

Pozostałe one-shoty pozostają miłymi, acz nie wnoszącymi niczego konkretnego dodatkami. Historia o Seren Song z Dantooine, agentki wywiadu i koleżanki Lei z dzieciństwa. Misja ratunkowa na Lotho Minor i pojedynek Hana z IG-88A droidem zabójcą, z wydatną pomocą Luke'a używającego Mocy. Osią opowieści okazują się dane geologiczne, pieczołowicie zebrane przez Seren, które po głębszej analizie mają ułatwić Sojuszowi znalezienie świata pod nową bazę.

Album wydany w serii pozostaje niezmiennie na wysokim poziomie, myli nieco brak numeracji stron oraz nie oddzielanie poszczególnych legend tytułami. Najnowszy album stanowi bardzo ciekawą i świeżą pozycję, wydanych po raz pierwszy opowieści.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 lut 2018, 06:25 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka