Człowieczeństwo w czasach końca - recenzja komiksu "Ziemia swoich synów"

Gipi
„Ziemia swoich synów”
Ocena recenzenta
4.8/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
„Ziemia swoich synów” zdawać by się mogło uderza w podobne struny ludzkiej duszy, co „Droga” Cormaca McCarthy’ego, „Bestie z południowych krain” Benha Zeitlina czy „I Am Alive” Ubisoftu, aczkolwiek stara się też zaakcentować zupełnie inne problemy. Jednak nie można zaprzeczyć temu, że komiks idealnie wpisuje się w postapokaliptyczny nurt pytający o człowieczeństwo i zachowanie ludzkości w obliczu ciężkiej próby.

Gipi, włoski artysta, stara się w komiksie ukazać nie tylko społeczeństwo, przesiąknięte niegodziwością i okrucieństwem, wynikającym z radykalnego światopoglądu i uporczywego pragnienia przetrwania, ale też mniejszości, chcące żyć w zgodzie z humanizmem, choć samo pojęcie już chyba całkowicie wymazało się z pamięci pamiętających swoisty upadek. Gipi w sposób wyrafinowany, sugestywny i niedopowiadający prezentuje dwóch niemal dorosłych nastolatków, wychowywanych przez samotnego ojca, kształtującego ich umysły na osobliwą, acz zrozumiałą modłę – wiele wzorców, kodów, rytuałów czy bohaterów kultury nie jest im znanych, otrzymują tylko rudymentarne fundamenty światopoglądu, twardych zasad i szacunku dla innych (w tym poszanowania ich obyczajowości). Przede wszystkim jednak ojciec wpaja im unikanie problemów i uczy samodzielności. Do czego takie wychowanie doprowadziło – do nie do końca oczekiwanych skutków, lecz ostatecznie to właśnie te reguły wychodzą na wierzch i przesądzają o zachowaniu i poglądzie chłopców.

Koniec nastał pewnego dnia, a jego przyczyny i motywy zapełniłyby całe księgi, ale czy po końcu będzie miał je w ogóle, kto czytać? – tak oto, parafrazując otwarcie powieści graficznej, można określić, dlaczego w samej opowieści nie opisano, co stało się, że Ziemia wygląda akurat tak, a nie inaczej. Opisujemy to zwykle jako bliżej nieznana zagłada. Tak też można określić ów koniec, który nastał i zmienił oblicze globu. Ludzi jest niewiele, żyją najczęściej samotnie albo w rodzinnych zbitkach, nieufni względem siebie i pomocni wyłącznie, gdy mogą na tym skorzystać. W takim świecie, tuż po apokalipsie, było wychowywanych dwóch braci, nieznających tego, co było przed, uczonych przez ojca wszystkiego, czego powinni wiedzieć, żeby przetrwać w zaistniałych okolicznościach. Najgorsze jest jednak to, że chłopcy nie do końca wykształcili w sobie pojęcie moralności – czego nie można im zarzucać, to wina ojca, przynosząca niechciane konsekwencje – przez co śmierć kogoś jest dla nich tylko czymś nieodpowiednim, jak inne zakazane czynności, a przywiązanie do drugiej osoby praktycznie ogranicza się do „był, nie ma go”. I mimo że brzmi to banalnie, sam kontekst i przesłanie idące z nim w parze są niezwykle głębokie i prowadzą do wielu ciekawych refleksji.

Ospała, leniwa narracja bardzo dobrze zgrywa się z oprawą graficzną – czarno-białe plansze nadają opowieści powagi, posępnej, nieprzyjaznej i surowej atmosfery, w której życie nie jest czymś dobrym, tylko swoistą karą, piekłem na ziemi. Takie odczucia nasuwają się, gdy spoglądamy na celowo niedbałą kreskę, tworzącą charakterystyczne modele postaci i elementów sztafażu, gdzieniegdzie niepełną, za to ciekawie przedstawiającą świat.

„Ziemia swoich synów” zapewne okaże się komiksem, wwiercającym się w pamięć znacznie sprawniej, niż wiele – mimo że całkiem udanych – typowo rozrywkowych tytułów, które z czasem znikną, pozostawiając po sobie wspomnienie i subtelny zarys, zaś praca Gipiego z ciężarem emocjonalnym i uniwersalnym tematem postapokalipsy wyobrażonym w sposób „barwny” i dosadny na pewno odciśnie się w refleksjach czytelników na o wiele dłużej, kto wie… może już na zawsze.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 17 gru 2017, 08:50 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka