Podwodna groza - recenzja komiksu "Przebudzenie"

Scott Snyder
„Przebudzenie”
Ocena recenzenta
4.5/5
Ocena użytkowników
4 (1 głos)
W pamięci mając znakomity horror Scotta Snydera, „Severed. Pożeracz marzeń”, obawiałem się odrobinę „Przebudzenia”. Na szczęście już dobrze poprowadzony początek sprawił, że historia szybko wciągnęła, a zastosowanie niesztampowych rozwiązań, motywów i gęsta, zbudowana od podstaw atmosfera przyczyniły się do ostatecznego werdyktu. „Przebudzenie” to jedna z najciekawszych graficznych powieści grozy ostatnich lat, aczkolwiek dziwić nie powinien ten fakt nikogo, kto choć raz czytał komiks Snydera.

Całość podzielona jest na dwie części – pierwszą w formie prologu, wprowadzającą do uniwersum oraz przedstawiającą enigmatyczne motywy, jak na rasowy horror z wyższej półki przystało. Druga stanowi właściwą opowieść, gdzie akcja się rozkręca, a czytelnik poznaje bohaterów i otrzymuje fabularny zarys, z szeregiem problemów i sekretów, którym będzie musiał stawić czoło.

Grupa specjalistów z różnych dziedzin bada tajemnicze okoliczności, jakie zaistniały w pobliżu supertajnej platformy wiertniczej – zarejestrowano tam osobliwe stworzenie, nieznane dotąd ludzkości. Gdy docierają na miejsce, okazuje się, że mocodawcy trochę ich wystawili, a spod podwodnego więzienia nie ma zbytnio ucieczki – muszą więc przyjąć zlecenie. Szybko jednak dochodzi do awarii i cała stacja praktycznie zapada się, topiąc mroczną tajemnicę przed ludzkością. Dwa wieki później Ziemia stała się niemalże całkowicie wodną planetą, na skutek działań tajemniczych wodnych istot, ludzie zaś zajmują się zbieraniem alg i połowem – po oceanie pływają piraci, rząd sprawuje totalitarną władzę, natomiast z syren (owych tajemniczych istot) wytwarza się narkotyk.

Początkowe wydarzenia nakreślają nam zarzewie tego, co zmieni obliczę Ziemi – i tak wskakujemy, dosłownie, na głęboką wodę. Świat przedstawiony został skonstruowany z wyczuciem i barwnym anturażem, nierzadko wychodzi on na pierwszy plan, ale częściej stanowi nie do końca czcze tło dla zdarzeń z drugiej części „Przebudzenia”. Sensownie umotywowane wplecenia w historię motywów z morskich podań okazało się strzałem w dziesiątkę i odbiciem od szablonowych elementów grozy w horrorach (ileż można szafować duchami!).

Druga część toczy się w miarę prosto, ale wyraźnie jest to celowy zabieg, bowiem coraz bliżej zwieńczenia atmosfera zaczyna się zagęszczać, a intryga rozgałęziać. Młoda dziewczyna żyje samotnie i poluje na wodne potwory, stara się odnaleźć źródło tajemniczego sygnału z głębin, a rząd i wojsko próbują jej to za wszelką cenę uniemożliwić – wskutek czego ląduje ona u piratów, dzięki czemu dociera do dość interesujących odkryć. W tym momencie opowieść grozy zmienia się w melanż science fiction z horrorem, zaś zakończenie pozostawia czytelnikom duże możliwości interpretacyjne.

Warstwa graficzna to przede wszystkim mocny, wyrazisty klimat, zbudowany głównie ze schludnej, miłej dla oczu kreski i dobrze dobranej palety kolorów, pogłębiających wrażenie tajemniczości, izolacji, odosobnienia i przytłoczenia bezmiarem wód. Sean Murphy sprawdził się w roli rysownika świetnie – i niewątpliwie to jego modele postaci, miejsc, a także cieniowanie i wiele innych zabiegów graficznych przyczyniło się do przeniesienia historii Snydera na papier.

„Przebudzenie” to nietypowy horror, choć często odwołuje się do klasyki, szczególnie narracyjnie. Zasadniczo, opowieść w wielu miejscach traktuje o dążeniu ludzkości do poznania historii własnego gatunku, jego początku, jak również swego miejsca na Ziemi. Dodatkowo treść wystawia problematykę dominacji człowieka nad światem, a właściwie stara się udowodnić, że nie do końca – jako ludzie – powinniśmy się czuć panami tej planety. Snyder uwielbia zaczynać od horroru, wplatając weń wiele smaczków i wartości.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 23 paź 2017, 17:57 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka