Czas kłamstw i iluzji - recenzja komiksu "Loki"

Robert Rodi (scenariusz), Esad Ribic (rysownik)
„Loki”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Nie można odmówić uroku „Lokiemu” Rodiego, scenariuszowo bardziej niż dobrego, chociaż zachwycającego przede wszystkim warstwą graficzną – wykonaną przez Esada Ribica – malarskimi planszami, posępnymi, odrobinę jakby wypranymi z barw planszami, niezwykłym wyczuciem i balansem kolorów. Gdyby oceniać wyłącznie tę sferę, można by rzec, że same ilustracje i ich wyraz radzą sobie z ciężarem takiej opowieści. Historia zresztą też stoi na wysokim poziomie, aczkolwiek kontrast między intrygą utworu a graficzną narracją, ta druga bezkompromisowo wyszłaby z tego starcia zwycięsko.

W filmowym uniwersum Marvela postać Lokiego intryguje, czaruje i bawi – beztroski, pełen wigoru i błyskotliwości bóg kłamstw i magii nie zawsze jednak bywa przedstawiany w tak… przychylnym świetle. Najlepszym przykładem tego graficzna powieść „Loki” Roba Rodiego, opowiadająca o Lokim jako zwycięzcy, zdobywcy asgardzkiego tronu. Władcy targanym wewnętrznymi rozterkami, skupionego na analizach swego położenia i refleksjach, popadającego w swoisty obłęd.

Wierzenia o wspaniałych bogach i ich szlachetnych, chwalebnych czynach są mętne niczym wino, a prawda drzemie w historii boga kłamstw. Lokiemu, dotychczas wyszydzanemu i poniżanemu, udaje się pokonać ród Odyna. Nadszedł najwyższy czas, aby to on, przyrodni brat Thora, zasiadł na tronie. Jednak wstępna chwała wcale nie przynosi wytchnienia, nie napawa absolutną dumą, wątpliwości wciąż kiełkują w umyśle boga iluzji. Niebezpodstawnie. Panowanie w Asgardzie wymaga niemałego wysiłku, a gdy monarcha odwraca się plecami do wrogów, może ulec ich wpływom, albo zostać przez nich zgładzony.

W centrum opowieści stoi Loki – bóstwo kłamstw i magii – do tej pory znany jako największy mąciciel, wyszydzany przez innych sprawia, że role się odwracają. Teraz to on jest górą. Niemniej, wewnętrznie wciąż nie jest spokojny, ani nawet nieusatysfakcjonowany. Wręcz przeciwnie. Targają nim silne, najczęściej negatywne emocje, uczucia, które raz dźgają szpilą jego sumienie, a drugim razem przeważają na szali nienawiści i pragnienia zemsty. Portret psychologiczny Lokiego został tutaj odmalowany znakomicie, nie tylko podstawowe przejawy osobowości zostały w jego rysie zaszczepione (motywacje, dążenia, awersje, antypatie, obawy), ale także punkt widzenia, sposób myślenia i hierarchia wartości, według której działa.

Zwykle postać Lokiego traktowana jest jako atrakcyjna dekoracja, powód problemu albo element humorystyczny w utworach popularnych. Tym razem czytelnicy mogą zobaczyć go z nieco innej perspektywy jako niewolnika swych niemoralnych pragnień, bohatera tragicznego oraz swoistego Makbeta, nastawionego na inne akcenty i egzystującego w innych realiach. Cała opowieść widziana jest jego oczyma – zostało to przedstawione w bardzo intrygujący, nietypowy sposób, zaś taka perspektywa rzuca zupełnie nowe światło na całokształt marvelowskiego Asgardu i samego Lokiego.

Szata graficzna – jak już wspomniałem – w tym albumie to rzadko spotykane arcydzieło. Kunszt Esada Ribica wyraźny jest od pierwszych stron, malarski charakter i precyzja, wyczucia i oryginalne modele bohaterów, projekty elementów ekspozycji, oraz wybredna tonacja zapewniają istną ucztę dla oka. Szczególnie dobrze wypada główna postać, Loki, przedstawiony nie jako szarmancki mężczyzna, ale jako zniszczony życiem i odwiecznymi zakusami, odpychający osobnik, na którego obliczu zło odcisnęło swe piętno (chociaż z mitu wiemy, co tak naprawdę zniszczyło jego twarz).

Scenariusz „Lokiego” być może nie powala na kolana, lecz porusza dość istotne problemy w materii życia marvelowskich bogów Asgardu i na nowo przedstawia postać tytułowego bohatera. Niemniej, gdy historię uzupełnimy obrazami Ribica, mamy wrażenie, iż konstrukcja fabularna (nieprzewidywalna i trochę złożona) jest wyłącznie pretekstem do tego, aby rysownik mógł pokazać swój wielki talent. Naprawdę warto przyjrzeć się bliżej temu komiksowi.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 17 gru 2017, 08:47 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka