Lovcraft w obrazkach – recenzja mangi „Kolor z innego wszechświata”

Tanabe Gou
„H.P. Lovecraft. Kolor z innego wszechświata”
Ocena recenzenta
4.75/5
Ocena użytkowników
4 (1 głos)
Adaptacji pełnych utworów i fragmentów, a także samych motywów z twórczości Howarda Philipsa Lovecrafta było i niewątpliwie będzie bez liku, jedne udane, inne niestety wymuszone, pretensjonalne albo niewykorzystujące potencjału materiału źródłowego. Tych drugich dziwnym trafem zdarza się na nieszczęście więcej. „Kolor z innego wszechświata” Tanabego Gou wlicza się natomiast w poczet tych pierwszych, a jego formuła pozwala cieszyć się znaną opowieścią grozy w nieco odmiennym stylu.

Wschodnioazjatycki mangaka, wspomniany Gou, miłośnik Lovecrafta, postanowił złożyć swemu autorytetowi hołd wiernie przenosząc jego dzieło na medium obrazkowe, utrzymane w poetyce japońskiej szkoły komiksu. Wiele elementów świata przedstawionego stanowi rzetelne odmalowanie realiów, ale autor gdzieniegdzie postanowił dodać swój autorski sznyt, co wcale nie umniejsza wartości, a stałym czytelnikom Lovecrafta proponuje zabawę w poszukiwanie niuansów.

Pewien gospodarz nie spodziewał się, że kiedyś, na jego farmę spadanie meteoryt i obróci jego życie do góry nogami. Pozaziemski obiekt nie zniszczył bynajmniej jego terenu, nie zabił od razu inwentarza, ani nie roztaczał wokół siebie śmiercionośnego promieniowania. Meteor staje się szybko lokalną atrakcją, jego właściwości badają naukowcy z niedalekiego uniwersytetu, choć niespodziewanie obiekt zanika, a sława gospodarza tak, jak prędko zaistniała, tak pośpiesznie przepadła, ale swoiste piętno zostało pozostawione w obejściu właściciela – i to właśnie ono jest komponentem grozy.

Struktura narracyjna komiksu trzyma się dość wiernie zarysowi fabularnemu opowiadania Lovecrafta („Kolor z przestworzy”, „Kolor, który spadł z nieba”, „Kolor z innego wszechświata” – utwór znany m.in. pod tymi tytułami): na początku do mieściny przybywa „cudzoziemiec”, mający konkretne zadanie, i tak trafia do osoby, ostatecznie relacjonującej mu wszystko to, co działo się dawniej. Zbudowana dzięki temu atmosfera, wspomagana przez inne zabiegi wytwarzające związki metonimiczne, sprawia, że dzieło ma wysoki poziom imersji i chociaż tekst napisany jest pięknym, bogatym językiem lovecraftowskim czytelnik wpada w historię niby w studnię.

W utworze pojawia się także ten sam model straszenia, oparty na tajemnicy – niepokojącej, ale zarazem kuszącego (o czym pisał Lovecraft w eseju „Nadprzyrodzona groza w literaturze”). Twórca umiejętnie przekształca literackie komponenty – sprawnie operuje nimi w swym medium, słowem jest efektownie, na swój sposób dynamicznie, a stopniowo budowane napięcie utrzymuje czytelnika we wrażeniu permanentnego zainteresowania - podsycanego atrakcyjnymi (aczkolwiek nieco spodziewanymi) elementami – nie pozwala tak łatwo się od opowieści oderwać.

Warstwa graficzna napawa optymizmem – szczegółowe tła, modele bohaterów i przedmiotów pełne detali, piękna a plastyczna kreska. Narracja obrazami zespaja się z fabułą, niezwykłe wytwory Lovecrafta w tej mandze nabierają kształtów, satysfakcjonując czytelnika – wariacja godna Samotnika z Providence. Nie ma raczej żadnego aspektu, do którego można by się przy „Koloru z innego wszechświata” przyczepić.

Opowieść na podstawie Howarda Philipsa Lovecrafta zadowala, wyróżnia się oryginalnością i należycie hołduje twórczości demiurga mitologii Cthulhu. Wprawdzie w tym utworze otrzymaliśmy zaledwie przystawkę z tego bogatego uniwersum, ale mam nadzieję, że oprócz „Koloru”, „Ogara i innych opowiadań” i zapowiedzianego „The haunter of the dark”, autor nie zaprzestanie adaptować twórczości Lovecrafta, a może pójdzie o krok dalej i przyjrzy się także Poemu, Stokerowi czy Lewisowi, bowiem estetyka zaprezentowana tutaj mogła by równie dobrze sprawdzić się w innych przedstawicielach nurtu gotyckiego.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 23 paź 2017, 17:58 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka