Artykuły

W skórze bestii – recenzja komiksu paragrafowego „Wilkołak”.

++

Każdy poczciwy chłop wie, że wilkołak to bezlitosna bestia budząca powszechną grozę. Z pewnością nie chcielibyście spotkać tego potwora w trakcie pełni księżyca. Co byście jednak zrobili, gdyby los sprawił, że to Wy stalibyście się wilkołakami? I tak samo jak zwykli ludzie musielibyście uciekać przed budzącymi grozę monstrami. Z tym, że w Waszym przypadku byliby to krwiożercy Łowcy Wilkołaków Z Czarnego Bractwa…

„Wilkołak” jest ostatnim z czterech wydanych przez Fox Games komiksów paragrafowych. Recenzję tego tytułu zostawiłam sobie na sam koniec, ponieważ na pierwszy rzut oka wydawał mi się najmroczniejszy i najbardziej skomplikowany pod względem mechaniki. Doszłam więc do wniosku, że na grę będę potrzebowała dużo więcej wolnego czasu oraz ciszy umożliwiającej skupienie się. Po kilku pierwszych próbach przejścia gry część z moich przewidywań okazała się trafna. Zacznijmy jednak od początku…

Tym razem wcielamy się w postać Eorasa – ucznia czarodzieja, który wysyła swojego studenta po pewien rzadki składnik alchemiczny. Mistrz nie zamierza czekać ze swoim eksperymentem do świtu, więc musimy opuścić bezpieczne schronienie i udać się w środku nocy do lasu. Jako że świat przedstawiony jest światem fantasy nie zdziwicie się, że na swojej drodze napotkamy rozwścieczonego wilkołaka. Jesteśmy o włos od śmierci, ale z pomocą przychodzi nam łowca imieniem Salandar, który zabija bestie. Już mamy rozpłynąć się w zachwycie nad swoim wybawcą i kontynuować powierzoną nam misję, gdy okazuje się, że w trakcie ataku wilkołak nas zadrapał. Nasz niedoszły wybawiciel natychmiast staje się zaciekłym wrogiem i zamierza nas zabić. Nie pozostaje nam zatem nic innego jak uciekać w głąb lasu i liczyć na zgubienie pościgu…

++

Kreska chociaż komiksowa nie przeszkadza w budowaniu mrocznego klimatu. Wpływ na to może mieć szata kolorystyczna, która utrzymana jest raczej w ponurych barwach. Wszystko to sprawia, że tytuł ten jest niezwykle klimatyczny. Gracz bez problemu wczuje się w rolę zaszczutego odmieńca, który walczy o swoje życie. To zaś sprawi, że z podejrzliwością będziemy podchodzili do napotkanych w trakcie podróży osób. Wydawać się nam będzie, że każdy zna nasz sekret, a zza krzaków lada moment wyskoczy drużyna pogromców potworów.

W „Wilkołaku” poza podejmowaniem decyzji, zbieraniem ekwipunku i zdobywaniem informacji czeka na nas całkiem sporo walki. Statystyki naszej postaci odgrywają ogromne znaczenie, dlatego warto pamiętać o zakupie nowych umiejętności po zyskaniu każdego poziomu. Co ciekawe nasza postać może walczyć zarówno za pomocą broni jak i wykorzystując poznane czary. Poza tym nasza siła i wytrzymałość wzrastają, kiedy przyjmujemy postać wilkołaka. Takie zróżnicowanie pozwala dużej cieszyć się grą. Zresztą nie tylko nasza postać jest rozbudowana – całe uniwersum jest niezwykle ciekawe, a zdobywanie nowych wiadomości na temat Czarnego Bractwa czy wilczej natury Eorasa jest prawdziwą przyjemnością.

++

Bardzo spodobało mi się wprowadzenie do gry rozbudowanej karty postaci oraz drzewka umiejętności, z którego możemy wykupywać dodatkowe wzmocnienia dla naszego bohatera. Paragrafówka ta posiada również nieco bardziej rozbudowany system walki – poza naszą siłą i wytrzymałością posługujemy się bowiem kołem, które daje nam dodatkowe punkty. Jego użytkowanie jest jednak niezbyt wygodne (trzeba je wyciąć, jest papierowe i łatwo je zniszczyć), więc polecam wam skorzystać ze zwykłej kości (k6). Wszystkie wspomniane przeze mnie elementy mechaniki sprawiają, że „Wilkołak” jest bardziej zbliżony do RPG-ów niż pozostałe tytuły z serii, a przez to budzi u mnie wiele pozytywnych skojarzeń.

Jeżeli chodzi o jakość wydania, to tytuł ten nie odbiega od pozostałych gier z serii. Twarda oprawa i grube strony stanowią zabezpieczenie przy częstym przenoszeniu i kartkowaniu komiksu. Plusem jest również to, że jeżeli mamy dostęp do Internetu i drukarki, to nie musimy nieodwracalnie niszczyć żadnego komponentu gry (wycinając, zapisując). Oczywiście można sobie odpowiednie strony skserować, ale można też pobrać materiały znajdujące się na stronie Wydawcy. Ze swojej strony musimy mieć zawsze przy sobie dodatkowy kawałek papieru na notatki i coś do pisania. No i tak jak wspominałam wcześniej – kostkę do gry, która ułatwi nam rozpatrywanie spotkań walki.

Zalety:
- Tematyka i klimat.
- Ciekawa mechanika (pozwalająca na rozwój postaci trochę jak w przypadku RPG).

Wady:
- Niewygodne w użytkowaniu „Koło Walki”.

Więcej na temat tego tytułu możecie dowiedzieć się ze strony Wydawnictwa:

http://foxgames.pl/wilkolak/
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 lis 2017, 12:38 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka