Artykuły

Nie ma nic równie mylącego jak „oczywisty fakt”- recenzja komiksu paragrafowego „Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa”.

Znacie Sherlocka Holmesa? No ba! Któżby go nie znał. Przecież to najsłynniejszy i najskuteczniejszy detektyw na świecie. Książek, filmów i gier z jego udziałem nie sposób zliczyć. Tym razem przyszedł czas na komiks, w którym to my sami wcielimy się w Holmesa i będziemy musieli rozwikłać kilka skomplikowanych śledztw. Brzmi ciekawie, prawda?

++

Myślę, że nie ma sensu rozpisywać się na temat świata przedstawionego ani bohaterów występujących w grze. Wszystko inspirowane jest bowiem dziełami Arthura Conana Doyle’a i w pełni oddaje klimat jego twórczości. Jeżeli chodzi o fabułę, to w grze mamy do rozwiązania 4 sprawy przesłane Sherlockowi przez samego profesora Moriarty’ego. Każda zagadka jest zupełnie inna, lecz wszystkie (no może 3 z nich) wymagającą od gracza spostrzegawczości i sprytu. Przyjdzie nam odnaleźć zaginionego Kota z Baker Street, rozwiązać sprawę związaną z morderstwem, muzealną kradzieżą czy też dowiedzieć się co przydarzyło się tajemniczemu człowiekowi z amnezją. Fani najsłynniejszego detektywa na świecie z pewnością będą zachwyceni mogąc wcielić się w swego ukochanego bohatera i stawić czoła intelektualnym wyzwaniom na wysokim poziomie. Śledztwa nie są bowiem łatwe i czasami gracz będzie musiał się naprawdę natrudzić, żeby znaleźć właściwe rozwiązanie.

Bardzo dużym plusem jest fakt, że gra trzyma nas w napięciu do ostatniego paragrafu, gdyż dopiero wtedy dowiemy się czy nasze konkluzje były prawidłowe. To właśnie na końcu gry wszystkie cztery spawy ułożą się w jedną całość. Uwierzcie mi na słowo – niepewność czy nasze dotychczasowe poczynania były słuszne potrafi spędzić sen z powiek. Ciekawość wręcz zżera człowieka od środka kiedy nie może sprawdzić czy rozwiązał śledztwo dobrze czy źle. Poza zadaniami głównymi czeka na nas jeszcze pewne zadanie poboczne, które trzeba będzie rozwiązać równolegle do głównego toku fabuły. Na razie niech jego szczegóły pozostaną dla Was słodką tajemnicą.

++

Co ciekawe paragrafówkę tę można przejść na dwóch poziomach trudności. Poziom zaawansowania wybieramy podejmując decyzję, w którą postać chcemy się wcielić. Możemy ułatwić sobie zadanie wybierając doktora Watsona bądź zdecydować się na wysoko postawioną poprzeczkę rozwiązując śledztwa jako sam Sherlock Holmes. Grając jako Watson będziemy zwracali uwagę na nieco inne szczegóły niż gdybyśmy zdecydowali się na postać wielkiego detektywa. Sprawia to, że z ciekawości warto zagrać w ten tytuł co najmniej dwa razy.

Jeżeli chodzi o szatę graficzną, to jest to dla mnie kwestia dyskusyjna. Grafiki są proste, a bohaterowie komiksowi - zapewne części osób przypadną do gustu, ale dla mnie ten styl nie stanowił najlepszego uzupełnienia gry. Gdyby postaci zostały narysowane w sposób bardziej realistyczny całość prezentowałaby się dużo lepiej. Jakby nie było jest to komiks i warstwa wizualna odgrywa duże znaczenie, a niektóre kadry wydawały mi się po prostu puste.

++

Dużym plusem jest sposób, w jaki „Cztery śledztwa…” zostały wydane – twarda oprawa zapewnia nam komfort użytkowania, a grube i matowe strony sprawiają, że ich nieustanne wertowanie nie zakończy się poważniejszymi uszkodzeniami czy rozdarciami. Całości dopełniłaby jakaś wszyta zakłada. Niby zawsze się coś znajdzie pod ręką, ale byłaby to taka wisienka na torcie.

Wydaje mi się też, że natrafiłem na błąd w grze. Istnieje szansa, że może czegoś nie dostrzegłem, albo się pomyliłem… Mimo wszystko uważam, że warto o tym wspomnieć. W jednym z wariantów gry paragraf 129 zaprowadzi nas do kadru nr 285. Ten jednak nie pasuje do rozgrywającego się właśnie wydarzenia. Sądzę, że jako gracz powinniśmy mieć pewność, że paragraf, do którego trafiliśmy jest właściwy. Zastanawianie się nad tym samemu psuje zabawę.

++

Moim zdaniem jest to pozycja godna polecenia. Co prawda ma pewne niedociągnięcia, ale nie ostudziły one mojego entuzjazmu podczas gry i radości z jej ukończenia. Historie zawarte w „Czterech śledztwach…” są klimatyczne, a możliwość wcielenia się w jednego z moich ulubionych literackich bohaterów wprost bezcenna. Istotne jest również to, że dotarcie do końca linii fabularnej i rozwiązanie zagadek daje naprawdę olbrzymią dozę satysfakcji. Dla mnie godziny spędzony przy tym komiksie zdecydowanie nie były czasem straconym. Fox Games zrobiło naprawdę dobrą reklamę grą paragrafowym – ja z pewnością sięgnę po więcej.

Plusy:
- Ciekawa fabuła trzymająca w napięciu
- Klimat powieści Conana Doyle’a
- Przystępna cena

Minusy:
- Przymus ciągłego kartkowania (jak można się spodziewać po grze paragrafowej) – także minus trochę na siłę ;)
- Możliwy błąd

Więcej na temat komiksu dowiecie się ze strony Wydawnictwa:

http://foxgames.pl/cztery-sledztwa_holmesa/
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 lis 2017, 12:43 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka